We use cookies to customize content and advertising, to provide social media features, and to analyze traffic to our site. We also share information about your use of our site with our trusted social media, advertising and analytics partners. Read more.
  •    
  •    
  •    

    Paluch / Lyrics

    Playlist 0 Rate 0 Like & Share Print Email Play

    "Mam skrzydła" Lyrics

    Paluch and Chris Carson

    new!
    Album:
    Genre:
    Duration:00:03:49
    Rank: (−) history »
    Rate:
    −/5 from 0 users
    Charts: view all »
    Referring urls:view all »

    Video

    Lyrics

    [Zwrotka 1: Paluch]
    Dzisiaj mam skrzydła i mogę latać po ulicach nawet pod prąd
    Nie ma co ukrywać, że czasem ucieczka to jedyna sensowna broń
    Proszę Ciebie leć ze mną, prosze Ciebie odrzuć złość
    Toniemy w morzu emocji, choć od zawsze tam szaleje sztorm
    Chcę dać Ci spokój, Ty daj mi spokój lub dajmy sobie spokój
    Niech przejdzie niepokój, z syfu natłoku zostanie miłość i pokój
    życie pode mną wciąż, lecę wyżej tu nie ma obłoków
    Problemy gdzieś z boku, ja podążam pewnie drogą bez żadnego odwrotu
    Tutaj nie ma wrogów, to czyste zaufanie
    Zagłodzoną duszę karmie, moje serce teraz żywy kamień
    Czuje każde jego uderzenie bardziej, słyszę jak do mózgu morsem nadaje
    Dlatego dobrze wiem gdzie iść, napędzana nim jest każda myśl
    Nie mam wątpliwości dziś, to dzięki wam mam pare skrzydeł
    Nie czuje zmęczenia, ból mnie napędza, już dawno z nim się zaprzyjaźniłem
    Jeden z niewielu kumpli, który będzie ze mną aż do grobu
    To znak, że żyję i jeszcze czuję choć nie leci ze mną przy moim boku

    [Refren: Kali]
    Dzisiaj mam skrzydła, ponad syfem się unoszę tam
    Bezgranicznie Oddany, Bez Strachu, w Niebo jak Ikar
    Bez piór, bez szans, bez paszportu do raju bram
    Bez spiny, bez poczucia winy, bez liny ratunkowej, bez ran
    Bo ja chcę lecieć wyżej, lecieć wyżej, lecież wyżej znów
    Ja chcę lecieć wyżej, lecieć wyżej, lecież wyżej znów pod wiatr, pod wiatr, pod wiatr
    Frunę nim spadnę od lat, od lat, od lat, skrzydła mam łatwopalne

    [Zwrotka 2: Paluch]
    Znowu siedzę sam i walczę ze sobą by nie wypić choć kropli
    Pokonać ten stan i poczuć na trzeźwo ile w sobie mam mocy
    Ja wiem, że to znasz i tak jak mnie dopada Cię w samotności
    Myśli ranią jak pocisk, znikają zalety, zostały słabości
    Wtedy rozkładam skrzydła, jak miejski turysta zwiedzam podwórka
    Tu panuje bezbronna cisza i każdy krzyk jak bardzo jest krucha
    Największy problem zanika, a muzyka to szepty wiatru w uszach
    A może to gra moja dusza, nawilża umysł w którym panuje susza
    Do niczego nie zmuszam, leć ze mną dalej w piękne, nieznane
    Odchodzi gdzieś zamęt, wraca spokój, cichnie wszelki lament
    Jak daleko stąd już jesteś ze mną, pochłonięty tym stanem na amen
    Nieludzki haj niech zostanie, niezmienny jak po śmierci testament
    życie to dar, jestem jego fanem, od urodzenia obdarzony tym darem
    Wracam do życia nad ranem, oczyszczony, gotowy na walkę
    Znowu mam równowagę, siłę, jestem emocji panem
    Wewnętrzna zgoda, opanowanie, ponownie tworzymy ten tandem

    [Refren: Kali]
    Dzisiaj mam skrzydła, ponad syfem się unoszę tam
    Bezgranicznie Oddany, Bez Strachu, w Niebo jak Ikar
    Bez piór, bez szans, bez paszportu do raju bram
    Bez spiny, bez poczucia winy, bez liny ratunkowej, bez ran
    Bo ja chcę lecieć wyżej, lecieć wyżej, lecież wyżej znów
    Ja chcę lecieć wyżej, lecieć wyżej, lecież wyżej znów pod wiatr, pod wiatr, pod wiatr
    Frunę nim spadnę od lat, od lat, od lat, skrzydła mam łatwopalne
    This song was submitted on November 28th, 2016.
    Lyrics licensed by LyricFind.

    Songs you may also like

    Contributors

    leaderboard activity

    Comments

    Facebook (0) LetsSingIt (0)