We use cookies to customize content and advertising, to provide social media features, and to analyze traffic to our site. We also share information about your use of our site with our trusted social media, advertising and analytics partners. Read more.
  •    
  •    
  •    

    TMK aka Piekielny / Lyrics

    Playlist 0 Rate 0 Like & Share Print Email Play

    "Abazja" Lyrics

    TMK aka Piekielny

    new!
    Album:
    Genre:
    Duration:00:03:48
    Rank: (−)
    Rate:
    −/5 from 0 users
    Charts: view all »
    Referring urls:view all »

    Video

    Lyrics

    [Wstęp: FonoPe 2x]
    Nie próbuj wmówić już, nie próbuj wmówić już
    O nie nie, o nie nie, o nie nie..

    [Zwrotka 1: TMK aka Piekielny]
    Tu każdy krok jest jak wers, którym chcesz zakończyć zwrotkę
    Szok! Milion miejsc, w których czujesz coś najmocniej
    Boy, jak to jest? Chcę uwolnić się nareszcie
    Nie mogę ruszyć do przodu, jakbym znów uciekał we śnie
    Stałem w miejscu przez lata chyba, marsz do przodu
    Najlepsza obroną jest atak, masz - to dowód
    Kolejny tekst, mówią że Tomek się zaraz żali
    Każdy wers ma Ci przyjebać w łeb jak Muhammad Ali
    Niech oni sobie mówią co chcą
    Tacy jak ja płynąć lubią pod prąd
    I jak pokonam niemoc, w końcu zrobię krok to
    Skumają kto złapie tutaj dobry wiatr - no kto?
    Dosyć łez, dobrze wiem oni w szoku stale
    Czas to pies lubi drzeć się - ani kroku dalej!
    Sam pamiętam ile wiary ludziom wokół dałem
    Czymś, co jest tak długowieczne jak pieprzony Matusalem

    [Refren: FonoPe] x2
    Nigdy nie próbuj mi mówić już
    Że nie będę w stanie ruszyć w przód
    Typie zobacz lepiej ile poruszyłem tym serc
    Pośród masy tych co jedynie tu idą dziś wstecz... najczęściej

    [Zwrotka 2: TMK aka Piekielny]:
    Rap to dziś telekurwanowela, soda na półce
    Wśród młodych raperów to ciągła moda na sukces
    Nie mów o starej szkole, szukaj nowych dróg, szkoda
    Że pierdolę ich wszystkich naraz jak Brooke Logan
    I nie rusza mnie nic, nie może ruszyć mnie
    Skoro nie słucham ich, wolałem drugi brzeg
    Buja się twój łeb do tego mocno, więc tu
    Kończą się zdania o tym, że ja stoję w miejscu
    Raperzy grają w scrabble, układają tylko słowa
    Liczą, że dadzą im zyski nagle, już nie na browar
    I nie jest źle lecz towar idzie na rzeź bez obaw
    A sztuka wartościowa? W pizdu ją warto schować
    Poskładałem to ładnie jak Rocky Drago
    Robię coś co im siadło, a to przecież wbrew zasadom
    Jadą po mnie jacyś idioci w necie, ty znasz ich?
    Jadą po mnie twoi idole, zgarną mnie na szczyt

    [Refren: FonoPe] x2
    This song was submitted on November 28th, 2016.
    Lyrics licensed by LyricFind.

    Songs you may also like

    Contributors

    leaderboard activity

    Comments

    Facebook (0) LetsSingIt (0)