We use cookies to customize content and advertising, to provide social media features, and to analyze traffic to our site. We also share information about your use of our site with our trusted social media, advertising and analytics partners. Read more.
  •    
  •    
  •    

    TMK aka Piekielny / Lyrics

    Playlist 0 Rate 0 Like & Share Print Email Play

    "Magia" Lyrics

    TMK aka Piekielny

    new!
    Album:
    Genre:
    Duration:00:03:42
    Rank: (−) history »
    Rate:
    −/5 from 0 users
    Charts: view all »
    Referring urls:view all »

    Video

    Lyrics

    [Verse 1]
    Tyle razy świat czekał aż krzykniemy
    Lecz zawsze uciekał, zostawał krzyk niemy
    Stawałeś obok, niepoprawny marzyciel
    życie jak Kosowo - nie wszyscy znają granice
    Na ścianach czas pozostawiał wasze cienie
    Chyba tylko po to, by was powkurwiać
    Niemoc, jak góra której nie możesz przenieść
    Sprawiała że patrzyła znow na Ciebie jak na durnia
    Zamknij morde światu
    To chyba on dzisiaj problem ma tu
    Serce mówi ci zbyt wiele, los typowy
    W trudnych chwilach ciężko jest słuchać głowy
    Ona każe Ci zmienić ton, dobierać słowa
    Pieprzony chłód, musiał dotrzeć i do was
    W jej oczach łzy, w twoich tylko bezsilność
    Bo nie umiesz płakać, nawet gdy jebie się wszystko

    [Hook]
    Magia jest wtedy, kiedy splatamy dłonie
    A nasze oczy mówią wszystko zamiast słów
    Gdy uderzy coś, damy się ponieść
    Spierdoli się wszystko to, co było tu

    [Verse 2]
    Bywa tak, że miłość niby płonie
    A potem trzeba naprawiać związek #Zibi Boniek
    I to nas dziwi, co nie?
    Gdy samotności znowu możesz przybić pionę
    I wybić sobie możesz że ogarniesz chłopak
    Skończysz 'Marnie' #film Hitchcocka
    Każde z miejsc które widziały ją przy Tobie
    Dziś patrzą na Ciebie smutnym wzrokiem na chłodno
    Jak to jest, że gdy trzeba radzić sobie
    Nie możecie żyć w tym samym miejscu,choc osobno
    Serca złamane, Ty wypijesz morze wódki
    Ona wylewa morze łez, nie umiesz tak
    Każdy wspólny rok w głowie tak kurewsko utkwił
    że nie wiecie nawet jak wrócić na dawny szlak
    I gdy spotkacie się przypadkiem gdzieś na mieście
    Jest jakoś dziwnie, cholernie śmiesznie..
    Rzucone cześć ot tak, po dłuższej chwili
    Pustka pomiędzy ludźmi, którzy razem żyli

    [Hook]

    [Verse 3]
    Siedziałeś w barze jak co weekend, chlałeś
    Niedługo chyba tam zamieszkasz na stałe
    I gdy przez gardło spłynął znowu kieliszek
    Chciałeś wykręcić jej numer i ją usłyszeć
    Ona też tak miała pewnie setki razy
    Bo przecież była od Ciebie uzależniona
    I uwierz mi, że daleko jest azyl
    Ale nie możesz zadzwonić, bo wtedy dasz się pokonać
    Szukasz wyjścia, nie da Ci go czysta
    Potrzebujesz odrobiny towarzystwa
    Znajdujesz ja myśląc "zapomnę o nas"
    Tylko czemu szukasz akurat w innej ramionach?
    Nie wiesz kiedy, głowa traci kontrolę
    W spodniach robi się cieplej, choć w sercu chłodno
    Niejeden facet wybrał tak, kiedy poległ
    Niejedna panna zgubiona traciła godność..

    [Hook] (x2)
    This song was submitted on November 28th, 2016.
    Lyrics licensed by LyricFind.

    Songs you may also like

    Contributors

    leaderboard activity

    Comments

    Facebook (0) LetsSingIt (0)