We use cookies to customize content and advertising, to provide social media features, and to analyze traffic to our site. We also share information about your use of our site with our trusted social media, advertising and analytics partners. Read more.
  •    
  •    
  •    

    Włodi / Lyrics

    Playlist 0 Rate 0 Like & Share Print Email Play

    "1996" Lyrics

    Włodi

    new!
    Album:
    Genre:
    Duration:00:05:37
    Rank: (−)
    Rate:
    −/5 from 0 users
    Charts: view all »
    Referring urls:view all »

    Video

    Lyrics

    [Refren] (x4)
    Tak było wczoraj

    [Zwrotka 1: Włodi]
    Oko podbite, ledwo co widzę to co wypite uderza w tętnice
    Podartą koszulkę na mokra ulicę rzucam jak szmatę - nie wiem gdzie idę
    Tak było wczoraj.. Z krokiem do kolan
    W 604 na tylnym siedzeniu szukałem miejsca
    Musze się przespać, głos za plecami:
    "Patrz na te spodnie, co on się zesrał?"
    "Co, mówisz do mnie?!" Bum bum agresja, kurczy się wszechświat
    Wypadł mi walkman z niego kaseta schylam się po nią, przyjmuje kopy
    Jest najważniejsza pierwsza demówka, prosto z osiedla
    Jutro jak co piątek idziemy na melanż do Hybryd
    Chcemy dogadać się z Voltem to żaden szczeniacki wybryk
    Choć mam obitą mordę i dres Adidas equipment
    Jak usłyszy nasze kawałki na moim flow przepłynę Wisłę
    Dziś chcę tylko dotrzeć do domu spalić ostatnią fifkę
    Nie budzić matki, jedyne Nike wyczyścić jak najszybciej
    Ulice to dla mnie ruchome piaski stawiam zamki na nich
    Tam zabija czas, ale ten skurwiel nie chce umrzeć za nic

    [Refren] (x4)

    [Zwrotka 2: Pelson]
    Wczoraj wyszedłem bez pieniędzy i znów budzę się z kacem
    Przy śniadaniu matka mówi: "Znajdź w końcu jakąś pracę!
    Dorzuć się do czynszu, odłóż na zdrowotną składkę"
    A moja perspektywa to mieć na melo, nowe Nike i czapkę
    Świat jest fajny, choć wokół tylko szkło i beton
    Chciałem zadzwonić do chłopaków, automat pożarł ostatni żeton
    Nie jadę w ciemno, na stówę spontan na boisku
    Kleją zwrotki co pójdą na wszystkich: z winyli i compact disców
    Widzę więcej, choć dopiero zszedł młodzieńczy trądzik
    Mam serce pełne buntu kiedy pieniądz wszystkim wokół rządzi
    Taki mam styl: miejski bumelant z duszą hipisa
    Chcę palić filisa, wrażanie opisać i cała reszta mi zwisa
    Kumpel mówi: Jest lokal, freestyle na MOK
    Rapowa Warszawa stanie dokoła, umiejętności pokaz
    Wolni ludzie, wolny mikrofon, uwierz, wszyscy tam będą
    15 lat później opowiem jak było razem na tracku z Eldo

    [Refren] (x4)

    [Zwrotka 3: Vieno]
    Siadam do Hip-Hop przestępstw, kradnę sample na Molestę
    Jak mój technics z danym gestem, ja na boisku zaraz będę
    Szukamy wszędzie wosków i awantur na podwórku powstaje album
    Siedzimy wszyscy na przedszkolu "Ej, koleżko, weź się kontroluj!"
    Stawiam na jedną kartę i u Volta nagrywam w czwartek
    Drzwi dla Molesty są otwarte tego chcą dzieciaki uparte
    Już się zaczyna stały rytuał jestem na ławkach kefir i buła
    Dwa ruchy ręką, filter, bibuła "Elo gościu, weź nie zamulaj!"
    Ta niepewność jutra potrafi być nudna
    Jadę do studia koło południa, zmienić ten parszywy układ
    Tak mocno w to wierzę jestem klimy żołnierzem
    Taki wulgarny, trochę naiwny dzisiaj na melanż uderzę
    Słyszę, ktoś gwiżdże pod oknem, gdzieś podział się walkman?
    Wiem co dla mnie istotne na dzień dzisiejszy: stan bezrobotny
    Schodzę, Włodi na dole razem działamy w miejskim zespole
    Matka mi mówi ciągle: "Matole, nie masz przyszłość, weź się za szkołę!"

    [Refren] (x4)

    Pamiętam!
    Tak było wczoraj x4
    Pamiętam, to było jakiś czas temu!

    [Tekst - Rap Genius Polska]
    This song was submitted on November 28th, 2016.
    Lyrics licensed by LyricFind.

    Songs you may also like

    Contributors

    leaderboard activity

    Comments

    Facebook (0) LetsSingIt (0)