We use cookies to customize content and advertising, to provide social media features, and to analyze traffic to our site. We also share information about your use of our site with our trusted social media, advertising and analytics partners. Read more.
  •    
  •    
  •    

    Włodi / Lyrics

    Playlist 0 Rate 0 Like & Share Print Email Play

    "Guzik" Lyrics

    Włodi

    new!
    Album:
    Genre:
    Duration:00:03:38
    Rank: (−)
    Rate:
    −/5 from 0 users
    Charts: view all »
    Referring urls:view all »

    Video

    Lyrics

    [Refren: Małpa]
    Nieważne, co masz dla mnie, nic nie ujdzie Ci bezkarnie
    Nigdy nie puszczam w niepamięć słów, które zadają ból
    Nawet jeśli niespecjalnie trącisz moje ramię
    Spiszę czarne scenariusze, by obsadzić kilka głównych ról

    [Zwrotka 1: Małpa]
    To nie spór o to, czego nam nie wolno
    Który to już z rzędu sezon bez najmniejszych zabaw formą
    Barwą, oh no, pardon, mleko się wylało
    Rzucą mi się na gardło, albo dadzą za wygraną
    Ustąp drogi karawanom, panom dziękujemy
    Hieny śmiało owijają sobie wokół palca przemysł
    Nie ma co kręcić afery, mam ważniejsze problemy
    Niż to, które logo zobaczy oko Twojej kamery
    My rozpoznajemy ich po inicjałach
    Prawda wyjdzie na jaw, na nich wciąż planują zamach
    A na nas whiskey i cannabis w kuluarach czeka
    Ten, kto nie kuma rapu, każe trzymać się z daleka
    To otwarty przetarg, być może popełniam błąd
    Ale jak przystało na faceta, nie wyciągam po nic rąk
    To jedyny słuszny wariant
    Chcą ode mnie jak najwięcej, guzik oferując w zamian

    [Refren: Małpa]

    [Zwrotka 2: Włodi]
    To nie rajski ogród, na chuj ten gad liczy?
    Laudacji powód znam - i tak spełznie na niczym
    Tekstylia, ich sposób na stemplowanie bydła
    Chcę być nad, choć wosku coraz mniej na skrzydłach
    Zwykła środa, kilka klipów, czuć niesmak
    Tłok zobowiązań, wieszak, nadruk i metka
    Lepka sugestia, przestań, i tak nie zgadnę
    Które z tych szmat raperzy noszą prywatnie
    Dla mnie to znak jest, patrzę w lustro surowo
    Wciąż primo gustom, miejski styl no logo
    To nie to, że nie chcę, że sram na product placement
    Ale w tych zawodach to ja mam trzymać lejce
    Już nie podoba mi się to, jak zwiększasz presję
    Zobacz, spłukany raper ma na towar jeszcze
    Wszystko pięknie dopięte na ostatni guzik
    Ale w to nie wejdę, bo ten kołnierz mnie dusi
    This song was submitted on November 28th, 2016.
    Lyrics licensed by LyricFind.

    Songs you may also like

    Contributors

    leaderboard activity

    Comments

    Facebook (0) LetsSingIt (0)